Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 grudnia 2015

Sielsko- anielsko:)

Na wystawę do okna naszego sklepu piekarniczego uszyłam kilka aniołów w złocistej oprawie.







Tutaj już na wystawie.


Zdjęcia mało udane, bo robione komórką.
Klientom wystawa bardzo się podoba. Jest coś innego, ciekawego. Co z tego, że anioły trochę dziwne, liczy się pomysł:)
Z wielką radością witam nowe obserwatorki i  dziękuję za miłe komentarze.

Jeszcze informacja na temat mojego candy.
Zapisy jeszcze tylko dwa dni, do 15. grudnia do północy.
Ze względu na tak liczne zapisy do mojej pierwszej zabawy, postanowiłam obdarować dwie osoby.
Tak, więc będą losowane dwie osoby, a nagrody będą podobne.
Pozdrawiam serdecznie. Joanna:)))


sobota, 28 listopada 2015

Adwentowo trochę inaczej

Jak zwykle na czas adwentu wyjmuję moje anioły i ustawiam je na komodzie. Pokazywałam to już tu, więc dzisiaj nie będę się powtarzać. Chcę Wam pokazać co nowego zrobiłam. Na pierwszy ogień poszedł adwentowy stroik. W tym roku nie zrobiłam tradycyjnego wieńca, ale coś takiego.





Na kawałku kory pomalowanym na złoto umocowałam świeczki i przyozdobiłam kokardkami. w tle siedzą moje lalki, które docelowo mają być aniołami.
Zrobiłam również wianek do powieszenia w oknie, ale prawie wszystkie ozdoby uszyłam. Zobaczcie jak to wygląda.



Wianek mógł być większy, to ozdoby były by  lepiej widoczne. Może zrobię drugi.
 Na dzisiaj to tyle.

Serdecznie witam nowe osoby zaglądające do mnie. Dziękuję za miłe komentarze i zapraszam do zabawy:)))
Pozdrawiam Joanna.

niedziela, 27 lipca 2014

Aaa, kotki dwa

Dzisiaj całą rodziną wybraliśmy się w góry do znajomych. Spacerując po Ustroniu zobaczyłam kramik z rękodziełem. Były tam piękne Tilldy, serwetki, anioły z masy solnej. Po krótkiej rozmowie dowiedziałam się, że Państwo sprzedający, prowadzą bloga Różany młyn.  W ramach wspierania polskiego rękodzieła postanowiliśmy kupić u Nich dwa fajne koty. 

Prezentuje je nasza Agata. W tle za nią widać stragan pełen pięknych rzeczy hand made.


Między innymi mieli również takie woreczki. Wypełnię je sobie kwiatkami lawendy.

Trochę dalej był jarmark staroci, na którym mój mąż kupił sobie taki przedmiot:


Nie wiem, czy można na niej grać, bo nikt z nas tego nie potrafi. Niech lepiej pełni funkcję ozdobną.

Na tym kończę relację. Pozdrawiam Was serdecznie. Do następnego razu. Joanna