środa, 21 sierpnia 2013

Przetwarzam

Lato powoli się kończy, a sezon przetwarzania w pełni. Tak jak większość "Kobiet-Polek", tak ja również robię przetwory. Większość to dżemy i soki, bo na to w naszej rodzinie jest największe zapotrzebowanie.
Staram się wszystkie słoiki opisywać, żeby zachować porządek. Jak dotychczas wszystkie owoce mam ze swojego ogrodu, lub z wymiany, więc oszczędność spora.
Tak wyglądają moje zapasy. Jeszcze trochę miejsca jest, więc mogę dalej działać. Robótkowo też się dzieje, ale to w następnym poście.
Trochę ogrodowo.
Nasze papużki. Są w wolierze na tarasie.
Takie ryby mój mąż łowił w Norwegii. Pozdrawiam Joanna

1 komentarz:

  1. Zazdraszczam okrutnie ogrodu, własnych ekologicznych owoców, cudnych piesów, bajońskich rozelli i nimf i bajkowej chaty :) Podpisano: szczur blokowy z mieszkanka wielkości szuflady.

    OdpowiedzUsuń