środa, 6 grudnia 2017

Śląski byfyj.

Długo mnie tutaj nie było, bo moja mama jest ciężko chora. Zatrzymanie akcji serca, wszczepienie rozrusznika i głęboka demencja sprawiły, że jest obłożnie chora i wymaga całodobowej opieki.
Dodatkowo razem z mężem przeprowadziliśmy mały remont w salonie łącznie z przemeblowaniem go.
W jadalni stanął nowy , a raczej odnowiony mebel.
Renowacja zajęła mi miesiąc. Oto on, stary śląski byfyj. Taki był


taki jest









Kupiłam go za 200 zl. Przede wszystkim z powodu cudownego oszklenia.
Wymieniłam blat, odmalowałam, ozdobiłam mozaiką. Wymieniłam uchwyty.
Wstawiłam niebieską porcelanę.....i wszyscy są zachwyceni.
Jeszcze kilka fotek z różnych zakątków mojego salonu.





Tradycyjnie jak co roku w adwencie w  różnych miejscach przysiadły anioły.

A na koniec nasz mały Mikołajek, 10- miesięczny Dominiczek.





Pozdrawiam was mikołajkowo :)))
Joanna

niedziela, 29 października 2017

Z drewna...

...a raczej na drewnianych plasterkach namalowałam takie Mikołajki. Inspiracją był Pinterest.



Jako, że nadszedł czas zbiorów jabłuszek pigwy, zrobiłam trochę przetworów. Oprócz soku powstał mus. Tutaj mus z cynamonem.


Pyszny do herbaty. Ma właściwości zdrowotne i rozgrzewające. W sam raz na jesienne chłody.

Pozdrawiam Was niedzielnie :)))
Joanna

czwartek, 26 października 2017

Ku zdrowotności.

W ramach wypróbowania ściegu powstała taka opaska w sam raz na jesienne chłody co by nie zachorować




a na wzmocnienie odporności syropek pigwowy


Pozdrawiam Was ciepło :)
Joanna

niedziela, 8 października 2017

Co będzie dalej - nie wiem.

Moja mama jest ciężko chora. Diagnoza choroba Alzheimera.
Na razie nie potrafię tego ogarnąć.
Co będzie dalej, nie wiem.
Wiem tylko jedno, muszę się Nią zaopiekować.
Nie jestem sama, poradzę sobie.

środa, 27 września 2017

Sukienka lub długa tunika.

Jeszcze wiosną zrobiłam na drutach tunikę, która może być sukienką.Piękny piaskowy kolor.
Druty nr 5, zużycie ok. 450g. Rozmiar 42. Niestety nie pamiętam dokładnie nazwy włóczki, wiem tylko, że była to włóczka dla dzieci.














Pozdrawiam Joanna :)))

poniedziałek, 25 września 2017

30 lat minęło...

jak jeden dzień. Nawet nie wiem kiedy. Jak patrzę na nasze trzy córki, to rozpiera mnie duma i wiem, że nie zmarnowaliśmy tych lat.
Wczoraj w gronie rodziny i krewnych świętowaliśmy naszą rocznicę.
To kwiaty od męża :)

 M. in. takie humorystyczne prezenty dostaliśmy. Pięknie wykonane.





Dodatkowo z tej okazji w naszej kuchni pojawił się taki oto zielnik.






Jako, że blog jest swego rodzaju pamiętnikiem pozwoliłam sobie zamieścić ten post ku pamięci. :)))

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)))
Joanna

poniedziałek, 18 września 2017

Andaluzyjski top.

Andaluzyjski, bo robiony na wakacjach w Hiszpanii. Niestety ani razu nie był jeszcze założony.
Lato w tym roku było jakie było. Pogoda nie sprzyjała ubieraniu się w takie rzeczy, więc leży sobie w szafie.







Wykonany z bawełny.

Żeby już całkiem zakończyć temat Andaluzji jeszcze dwa zdjęcia wystaw sklepowych.

Skromna sukienka robiona na szydełku


i strojne suknie z falbanami.


Pozdrawiam Was i do następnego wpisu :)))