wtorek, 9 lipca 2019

Z bawełny.



Długo mnie tutaj nie było, oj długo. W tym czasie dużo się u mnie zmieniło. Przede wszystkim druga córka wyszła za mąż i wyprowadziła się z domu. Teraz zostaliśmy tylko z najmłodszą, 15-letnią Agatą. Mamy nowe plany i marzenia, ale o tym na razie cicho sza.

Robótkowo cały czas coś tworzę. Ostatnio skończyłam dwie bawełniane tuniki.
Jedną zmodyfikowałam, bo poprzednia wersja do mnie nie przemawiała.
Teraz jest używana dość często.




Druga fioletowa, zrobiona tym samym ściegiem na szydełku.






Lubię takie bluzeczki dlatego robi się kolejna, tym razem będzie z rękawkiem.

Pozdrawiam Was i życzę miłego wieczoru :)))
Joanna

niedziela, 14 kwietnia 2019

Wszystkiego po trosze.

Jakiś czas mnie tu nie było, więc nazbierało się trochę wszelkiego rodzaju rękoczynów.
Na pierwszy ogień pójdą sweterki dla wnuka. Jeszcze zimą zaopatrzyłam go w dwa cieple swetry zrobione z resztek.





Niestety odkurzacz był tak ważny i ciekawy, że nie dało się zrobić porządnych zdjęć.


Trzeci sweterek z bawełny z akrylem Jeans z Yarn Art też się robi.


 Docelowo ma być zrobiony na ślub mojej średniej córki, a cioci Dominika na 28. kwietnia. Babcia na pewno zdąży.

Następnie zabrałam się za odnawianie starych krzeseł.
Najpierw odnowiłam 2  foteliki, które zostały mi jeszcze po mojej mamie.





Potem na wystawce znalazłam takie krzesło, tutaj już odnowione




i dwa takie krzesła.  Tutaj jedno już w nowej szacie. Wodoodporny len capuccino.
Drewniana rama zabezpieczona woskiem do mebli.



Jak widzicie życie trochę przeniosło się na taras, więc trzeba było uszyć nowe pokrowce na poduchy.
W sklepie internetowym kupiłam tkaninę wodoodporną, bo mój taras nie dorobił się jeszcze zadaszenia i nawet najmniejszy deszczyk moczył moje siedziska.



Materiału jeszcze zostało, więc dwa kolejne odnowione krzesła wpasowały się w marynarski wystrój mojego tarasu.



Na koniec zrobiłam kilka wiosennych zawieszek w stylu eko.



Na tym dzisiaj kończę, bo post wyszedł mi przydługi. Nie wiem czy wystarczy Wam cierpliwości, żeby go przeczytać.
Pozdrawiam niedzielnie :)))
Joanna

środa, 13 lutego 2019

Kominy lub ocieplacze, jak kto woli.




Robione jeszcze przed świętami.

Z tej włóczki robiłam na rękach.



Na koniec moje grudniki.




Pozdrawiam wieczorową porą :)))
Do następnego razu.
Joanna

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Zwykły z alpaki.

Czy sweterek zrobiony z cudownej, mięciutkiej Alpaki Dropsa może być zwykły ?
Chyba nie.
Właśnie wczoraj zszedł z drutów. Mój ci on.







Robiony od dołu, w częściach. Jerseyem, ściągacze 1 na 1.
Kolor na zdjęciach rzeczywisty.
Wzór i fason całkiem zwykły, ale włóczka marzenie.
Sweterek już dzisiaj był użyty. Jest wygodny, nie podgryza.
Zobaczymy jak w dalszym użytkowaniu.

No to się pochwaliłam, a co ? ;)
Pozdrawiam wieczorową porą :)))
Joanna

niedziela, 20 stycznia 2019

Husaria i nie tylko.


Tak jak obiecałam dzisiejszy post będzie dziewiarski.
Cały czas coś dziergam. Są to głównie czapki dla wnuka, ale nie tylko.



Następna czapka nazywana husarią ze względu na duży pompon, powstała częściowo na obręczy dziewiarskiej.



Na koniec chcę Wam pokazać komplet z szenili robiony na szydełku.




 Oczywiście brązowy komplet i musztardowa czapka powstały do ciemnożółtej  kurtki, ale mały do babci przyjeżdża najczęściej w kombinezonie, więc stylizacje takie sobie. Zresztą spróbujcie zrobić zdjęcie rozszalałemu dwulatkowi.
Do kompletu jeszcze Gucio, najlepszy przyjaciel Dominika.


 Kochają się miłością wzajemną i tak ogromną, że każde rozstanie kończy się wielkim smutkiem.Pies odprowadza małego aż do furtki.

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)))
Joanna

czwartek, 17 stycznia 2019

Jeszcze świątecznie.

Oj, znowu długo mnie tutaj nie było. Nazbierało się trochę zaległości, dlatego postanowiłam wpisy  trochę uporządkować i podzielić je tematycznie.
Dziś zaległości świąteczne.









Była oczywiście również choinka.


Na tarasie również były dekoracje.





Mały fragment dekoracji w naszym mieście.

To tyle w temacie świąt.
Następny wpis będzie robótkowy.
Pozdrawiam :) i życzę miłego wieczoru :)
Joanna