piątek, 16 stycznia 2015

Skarpetki inaczej

To co bardzo mi się spodobało w skarpetkach spiralnych to to, że nie trzeba wyrabiać pięty.





Zaczynałam od palców rzędami skróconymi. Włóczki cieniowane, więc skarpetki w parze nie są identyczne, ale mi to nie przeszkadza. Grunt, że w stopy ciepło.
Cały czas pracuję nad dwoma większymi projektami, a skarpety były miłym przerywnikiem.

Na koniec jeszcze fotki naszej królicy Luby.



Pozdrawiam i życzę miłego wekendu:)))

sobota, 10 stycznia 2015

Na stopy duże i małe

  Powstały z potrzeby. Dla mamy i córki.

     
 Te małe jak widać są już intensywnie eksploatowane. Brudne spody świadczą o tym, że moje dziecko je zaakceptowało.



Zrobione z włóczki cieniowanej, więc nieznacznie się od siebie różnią. Takie zwykłe, do codziennego użytku. Można prać w pralce, a jak się zużyją to nikt nie będzie płakać.
Teraz robię skarpety spiralne. Pokażę następnym razem.
Pozdrawiam i życzę miłego sobotniego wieczoru:)))

wtorek, 30 grudnia 2014

Zielona...

... chustka powstała jeszcze przed świętami, ale w ferworze przygotowań przedświątecznych nie została sfotografowana. Dzisiaj na dworze pogoda cud miód. Lekki mrozik, troszkę śniegu i cudowne słonko. Aura w sam raz na zdjęcia.




Chustka nie jest za duża, tak w sam raz do zamotania na szyję. Ciepła. Zrobiona z Lana Gatto Socks.
Robiona na drutach nr 5. Zużycie 150g.



Wełenka piękna, delikatny melanż. Cudna jasna zieleń.

Jeszcze trochę zimowych zdjęć :




Bawimy się na śniegu.

Brudny jestem czekam na pranie:)))


Na dziś to wszystko. Czas przygotować kreację na jutrzejszy bal.
Pozdrawiam Joanna.

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt:)))

Oto kilka moich tegorocznych dekoracji:







Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam dużo zdrowia, radości i Bożego pokoju na każdy dzień.

Pozdrawiam Joanna

niedziela, 14 grudnia 2014

Dziś Niedziela Radości. U mnie dalszy ciąg radosnego oczekiwania na narodzenie Tego, który zmazał grzech i czas świątecznych przygotowań.


Piekłam dzisiaj z córkami świąteczne pierniczki



Nasza radosna twórczość



Robótkowo nic świątecznego się nie dzieje, raczej rzeczy użyteczności całorocznej, więc nie ma co pokazywać. A jak u Was z przygotowaniami do świąt?

Pozdrawiam i życzę radosnego i błogosławionego czasu, który pozostał do wigilii :)))

piątek, 12 grudnia 2014

Komin i Luba

Komin jak to komin. Jeden z wielu. O jego urodzie przesądza włóczka z której jest zrobiony. Niesamowicie miękka, o fakturze boucle. Skład z metki 100% acryl. Wyszło 200g, na drutach nr 9, ale komin jest ogromniasty.



Tytułowa Luba jest królikiem, którego moja córka adoptowała ze schroniska dla króliczków, które działa w Bytomiu. Luba wiele przeszła w swoim trzyletnim życiu. Potrzebuje spokoju i kochającej rodziny. Postaramy się, żeby było jej u nas jak najlepiej.



Chyba czuje się u nas dobrze. Biega po pokoju córki, nie musi siedzieć w klatce. Jest nauczona czystości, a swoje potrzeby załatwia do kuwety. Nic nie niszczy i  najbardziej lubi się przytulać i być głaskana.
Jest kochana.

Życzę miłego wieczoru i całego weekendu.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Drobiazgi...

robione na zamówienie. Były potrzebne na już, więc są. Mały baktus



z wełenki bajecznie kolorowej pokazywanej kiedyś na blogu, oraz dla małej Ani tradycyjnie golfik.


Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia:)))