piątek, 16 stycznia 2015

Skarpetki inaczej

To co bardzo mi się spodobało w skarpetkach spiralnych to to, że nie trzeba wyrabiać pięty.





Zaczynałam od palców rzędami skróconymi. Włóczki cieniowane, więc skarpetki w parze nie są identyczne, ale mi to nie przeszkadza. Grunt, że w stopy ciepło.
Cały czas pracuję nad dwoma większymi projektami, a skarpety były miłym przerywnikiem.

Na koniec jeszcze fotki naszej królicy Luby.



Pozdrawiam i życzę miłego wekendu:)))

4 komentarze:

  1. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne są takie skarpetki, bo na każdą nogę, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne skarpetki :-) Piękne kolory.
    Koniecznie muszę kiedyś sama spróbować zrobić skrętki...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń