Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyjogrzej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyjogrzej. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 lutego 2019

Kominy lub ocieplacze, jak kto woli.




Robione jeszcze przed świętami.

Z tej włóczki robiłam na rękach.



Na koniec moje grudniki.




Pozdrawiam wieczorową porą :)))
Do następnego razu.
Joanna

poniedziałek, 3 lutego 2014

Wiosna

U nas wiosna. Temperatura + 8 stopni. Słoneczko cudnie świeci, aż chce się żyć. Mimo plusowych temperatur dziergam z ciepłych wełenek. Wczoraj skończyłam kolejny komplet z Lana Gatto Niger w pięknych fioletach. Czapka i szyjogrzej:



Zużycie 150g. Druty 7.
Cudnie świecące słoneczko pokazało mi, że czas zająć się sprzątaniem. Widać każdy pyłek i brudne szyby.
Trzeba zabrać się za porządki.
Pozdrawiam


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Neonowy

Nasza Agatka od dwóch dni jest dziesięciolatką. Z tej okazji stała się posiadaczką m.in. nowych butów w neonowym, różowym kolorze. Do nich mama czyli ja, szybko zrobiła coś na szyję.



Szyjogrzejem tego nie nazwę, bo bardziej służy do ozdoby. Na mrozy się nie nadaje. Zrobiony z włóczki sznurkowej. Wyszło 100  g.
Robiony na szydełku nr 8.

To taki mały przerywnik, bo cały czas pracuję nad większymi projektami.

Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Jedna skończona

Dwa posty wcześniej, pisałam o nieskończonych pracach, które gdzieś zalegały, całkowicie zapomniane. Wczoraj jedną z nich skończyłam. Zrobiłam szyjogrzej dla Agaty.

Do tego zrobiłam  dla niej ocieplacze na nogi, kompletnie do niczego niepasujące kolorystycznie. Wszystkie ubrania zimowe, typu kurtki, czapki... ma w kolorach różu i fioletu, a ona wybrała sobie jasnozieloną włóczkę. Cóż było zrobić, skoro taką miała wizję.


Ocieplacze robione były pod ścisłą kontrolą zleceniodawczyni, dokładnie według jej wskazówek.

Na dziś to wszystko.
Pozdrawiam pa pa

niedziela, 8 grudnia 2013

Wyrabiania resztek c.d.

W ramach wyrabiania resztek, zrobiłam do kompletu z tą czapką, komin dla Agaty.
Kolory ciut inne, bo zamiast kremowej użyłam jasnoszarej. Kremowej już nie miałam, a nowej kupować nie chciałam. Tak też jest dobrze. Grunt, że grzeje.

Następny post będzie świąteczny.
Na razie to wszystko. Pozdrawiam serdecznie.