Na dworze coraz zimniej, więc trzeba zabrać się za dzierganie cieplejszej odzieży. Niekoniecznie muszą to być swetry. Postanowiłam zrobić sobie ciepłą spódnicę, co by nerki chroniła i tyłek grzała.
Z resztki włóczki, która została mi ze swetra, zrobiłam komin .
Tutaj jeszcze przed blokowaniem.
Tak wygląda w komplecie ze swetrem.
Całość robiona z Alize Midi Mosaic.
Pozdrawiam i życzę miłej nocy.



