Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Zwykły z alpaki.

Czy sweterek zrobiony z cudownej, mięciutkiej Alpaki Dropsa może być zwykły ?
Chyba nie.
Właśnie wczoraj zszedł z drutów. Mój ci on.







Robiony od dołu, w częściach. Jerseyem, ściągacze 1 na 1.
Kolor na zdjęciach rzeczywisty.
Wzór i fason całkiem zwykły, ale włóczka marzenie.
Sweterek już dzisiaj był użyty. Jest wygodny, nie podgryza.
Zobaczymy jak w dalszym użytkowaniu.

No to się pochwaliłam, a co ? ;)
Pozdrawiam wieczorową porą :)))
Joanna

poniedziałek, 19 listopada 2018

Błąd.

Dopiero na zdjęciu zauważyłam pomyłkę.
Prawie co zeszła z drutów kolejna tunika z ażurowym przodem. Kolor zgaszony róż.
Robiona z Cashmere Gold Madame Tricote Paris. Zużyłam 400g. Druty nr. 4
Włóczka ma w składzie 55 % wełny, 40 % akryl i 5% kaszmir.
Jest bardzo wydajna i super ciepła. Lubię takie cieniutkie a jednocześnie ciepłe swetry.







Cieszyłam się, że już koniec, że tylko blokowanie i można nosić.
Nowe wełenki już czekają, pomysły się w głowie kłębią, a tu znowu prucie :(
Pozdrawiam :)))
Joanna

środa, 19 września 2018

W prognozach ochłodzenie




czas więc zaopatrzyć się w cieplejsze sweterki. Właśnie skończyłam , teraz tylko troszkę zblokować i można nosić.
Zrobiony z tej włóczki
Dekolt bez wykończenia.

Tył





Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)))
Joanna


niedziela, 1 lipca 2018

W moich kolorach.


Dzisiaj będzie dziewiarsko. Na początku maja skończyłam taki sweterek. Super leży, jest bardzo wygodny,więc będzie w użyciu. Zestaw kolorów dokładnie mój ulubiony. Włóczka Baby coś tam... z Lana Gatto. Zużyłam 400g.  Rozmiar swetra 42.





Pozdrawiam niedzielnie :)))
Joanna

poniedziałek, 21 maja 2018

Sweter i Daisy day

Z racji tego, że niedawno zmarła moja mama ubieram się raczej na ciemno.

Sweter jest zrobiony z bawełny z ażurowym wydłużonym tyłem.




Tak sweterek prezentuje się na ludziu czyli na mnie.
Zdjęcie zrobione przed pałacem w Pszczynie, gdzie wczoraj spędziliśmy piękny dzien na imprezie zwanej" Daisy day" lub" Ogrody Daisy "




Cały rynek ozdobiony był cudnymi aranżacjami ogrodowymi. Rad udzielali specjaliści od nasadzeń. Można było kupić wiele ciekawych okazów roślin.

Były również piękne dekoracje,


oraz grządki warzywne



i cudne kwiaty pływające po stawach w pałacowym parku..



Cudna to była niedziela, spędzona z rodziną, bez pośpiechu i stresu.
Pozdrawiam Was serdecznie :)))
Joanna.

sobota, 4 lutego 2017

Tunika

Już jest moją ulubioną


Robiona z tej włóczki podwójną nitką

Robiłam od góry na okrągło jersejem, a różowe paski francuzem.






Sweter jest leciutki, miękki, a jednocześnie ciepły.
Bardzo udany.
Pozdrawiam Was sobotnio:)))
Joanna



niedziela, 9 października 2016

Zwykły, zwyczajny.

Trzy razy pruty, wreszcie skończony.





Miał być idealny i taki jest. Leży super, jest wygodny. Fason prosty, wzór też. Jedynie włóczka z błyszczącą nitką jest jego ozdobą.
Robiłam z YarnArt Gold podwójną nitką. Druty nr 5. Zużyłam 600g.

Pozdrawiam Was niedzielnie i życzę miłego popołudnia :)))
Joanna

czwartek, 10 marca 2016

Sweter pomyłek

Ten sweter robiłam, kiedy mój Tato był bardzo chory. Baliśmy się, że to Jego ostatnie dni. Moje myśli zajęte były Ojcem, dlatego nie mogłam skupić się na wzorze. Popełniłam kilka drobnych pomyłek, kilka razy prułam, ale jedną znaczną na plecach zostawiłam. Ku pamięci. Z Tatą już jest lepiej, jutro wraca ze szpitala. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Poza pomylonym wzorem sweter jest śliczny i super się nosi.





To jedyny piesek, który mi pozostał.

cavalierek Sabo :)))





Na tym kończę tego dość poważnego posta.
Pozdrawiam Joanna.


czwartek, 25 lutego 2016

Rudzielec.

Tato jest w szpitalu. Myśli krążą cały czas wokół Niego, ale czasu trochę więcej. Zmobilizowałam się i postanowiłam pokazać Wam sweter, który zrobiłam dla córki juz jakiś czas temu.
Powstał z tej włóczki





Robiony od góry, na okrągło.





Rękaw jak zwykle 3/4, bo my długich nie uznajemy. Tak już mamy.
Te zdjęcia pokazują, jaka zaciekła walka trwała o miejsce na kolanach mamy. Ostatecznie zwyciężył Sabo.

Widzicie jaki zadowolony ?


Nodi musiał się zadowolić miejscem obok.
Na dziś to wszystko. Pozdrawiam Was serdecznie :)