Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pled. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pled. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 maja 2015

Wystawa i giełda hobbystów

Na wystawie okiennej w naszej piekarni wylądował mój niedoszły pled. Miał być większy i służyć do innego celu, ale wpadłam na pomysł, że taki mały może ozdobić nasze okno wystawowe. Zobaczcie jaki efekt tworzy z ptaszkami.




Pled służył również jako część dekoracji stoiska na giełdzie hobbystów w szkole mojej córki Agaty.



Taki mały może mieć więcej zastosowań, a duży też sobie jeszcze zrobię.

Jeszcze trochę zdjęć budzącej się przyrody w moim ogrodzie




a to chomiczek Agaty



Tymi wiosennymi akcentami żegnam się z Wami do następnego wpisu.
Papapa:)))

sobota, 27 września 2014

Bukiety i ferajna

Słońce dzisiaj wyszło, więc zaraz zrobiło się ciepło nie tylko na duszy i nostalgicznie tak jakoś. Jesiennie, a że ja osoba nastrojowa jestem, to postanowiłam tego jesiennego nastroju wprowadzić trochę do domu.






Mam nadzieję, że słoneczko nie opuści nas za szybko. Gdyby jednak tak się stało i chłody nas dopadły, robię na szydełku pled. Bardzo kolorowy, bo z resztek wszelakich.



Chyba będzie cieplutki. Przeszedł już swój pierwszy test, choć na razie ma wymiary dla małego psa:-) Trzeba jeszcze robic.
Drugi testujący pies będzie trochę:-)  większy







Zatem zabieram się do pracy. Pozdrawiam Joanna

niedziela, 30 marca 2014

Kolorowy zawrót głowy

Jakiś czas temu w ramach wyrabiania resztek, zaczęłam robić pled z kolorowych kwadracików. Powoli to idzie, bo równolegle dziergałam swetry. Jednak troszkę już mam, więc postanowiłam pokazać mój zamysł. Ma być totalnie kolorowo, im większa mieszanka kolorów tym lepiej. Ma się to wszystko kojarzyć z latem i kolorowymi kwiatami. Oto co mi wychodzi:




Większość nitek pochowana,  kwadratów też mam całkiem spory zapas, więc myślę, że teraz pójdzie już szybko.

Pogoda u nas dzisiaj cudowna, dlatego postanowiliśmy wziąć naszego chomika na łono przyrody.



Widać, że jest bardzo zadowolony, ale z wycieczki wrócił jakiś wygłodzony.


Niedzielny makowiec bardzo mu smakował.

Pozdrawiam wszystkich wiosenno- niedzielnie i pędzę na taras na kiełbaskę z grila.

piątek, 3 stycznia 2014

Kolorowy zawrót głowy

Po sylwestrowej inwentaryzacji włóczek zostało mi duże pudło resztek, włóczek maści wszelakiej. Postanowiłam powoli je wyrabiać. Jak zgromadzę odpowiednią ilość elementów połączę je w kolorowy pled. Latem będzie ozdobą mojego tarasu . Kolorowe kwadraty rozkwitną na nim niczym cudne letnie kwiaty.




Martwię się jedynie nitkami. Zmorą takich robótek jest chowanie nitek. Chyba żadna z nas za tym nie przepada, ale co zrobić, jak mus, to mus.

Pozdrawiam Was i zmykam do robótek, bo dużo się u mnie pod tym względem dzieje.