Stolik, który był cały biały zyskał nowy kolor blatu.
Nóżki na nowo pomalowałam na biało, a blat oczyściłam ze starych powłok i zakonserwowałam woskiem do mebli w kolorze palisander..
Z kolei stara szuflada, którą już kiedyś odnowiłam dostała nóżki i nowe uchwyty i służy do przechowywania książeczek Dominiczka. Wnusio bardzo zadowolony, bo wszystkie książeczki są w jednym miejscu, a jednocześnie na widoku.
Na koniec pozostając w temacie drewna pokażę Wam jaką zabawkę udało mi się Małemu kupić.
Już zyskała status ulubionej, bo Dominik uwielbia wszystko co ma kółka. Co można trzymać w rączce i jeździć tym po ścianach, stolikach i innych płaskich powierzchniach, niekoniecznie poziomych.
Na drutach też się dzieje.
Miłego wieczoru życzę i pozdrawiam :)))
Joanna
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metamorfoza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metamorfoza. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 września 2018
środa, 6 grudnia 2017
Śląski byfyj.
Długo mnie tutaj nie było, bo moja mama jest ciężko chora. Zatrzymanie akcji serca, wszczepienie rozrusznika i głęboka demencja sprawiły, że jest obłożnie chora i wymaga całodobowej opieki.
Dodatkowo razem z mężem przeprowadziliśmy mały remont w salonie łącznie z przemeblowaniem go.
W jadalni stanął nowy , a raczej odnowiony mebel.
Renowacja zajęła mi miesiąc. Oto on, stary śląski byfyj. Taki był
taki jest
Kupiłam go za 200 zl. Przede wszystkim z powodu cudownego oszklenia.
Wymieniłam blat, odmalowałam, ozdobiłam mozaiką. Wymieniłam uchwyty.
Wstawiłam niebieską porcelanę.....i wszyscy są zachwyceni.
Jeszcze kilka fotek z różnych zakątków mojego salonu.
Tradycyjnie jak co roku w adwencie w różnych miejscach przysiadły anioły.
A na koniec nasz mały Mikołajek, 10- miesięczny Dominiczek.
Pozdrawiam was mikołajkowo :)))
Joanna
Dodatkowo razem z mężem przeprowadziliśmy mały remont w salonie łącznie z przemeblowaniem go.
W jadalni stanął nowy , a raczej odnowiony mebel.
Renowacja zajęła mi miesiąc. Oto on, stary śląski byfyj. Taki był
taki jest
Kupiłam go za 200 zl. Przede wszystkim z powodu cudownego oszklenia.
Wymieniłam blat, odmalowałam, ozdobiłam mozaiką. Wymieniłam uchwyty.
Wstawiłam niebieską porcelanę.....i wszyscy są zachwyceni.
Jeszcze kilka fotek z różnych zakątków mojego salonu.
Tradycyjnie jak co roku w adwencie w różnych miejscach przysiadły anioły.
A na koniec nasz mały Mikołajek, 10- miesięczny Dominiczek.
Pozdrawiam was mikołajkowo :)))
Joanna
Subskrybuj:
Posty (Atom)













