Jakiś czas temu kupiłam śliczny polarowy pajacyk dla dzidziusia. Niestety nie było czapeczki do kompletu, ale od czego jest babcia.
Myślę, że wyszło dobrze.
Dziś tak króciutko. Następnym razem pokażę metamorfozę holu o którym już wspominałam.
Powiem tylko boazeria została, ale o tym wkrótce.
Pozdrawiam Joanna :)))