Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchenny kredens. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchenny kredens. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 września 2018

Kredens kuchenny mojej Mamy.....

.....po 64 latach przeszedł całkowitą metamorfozę. Stał podniszczony, nikomu niepotrzebny, chociaż zawsze bliski sercu . Pamiętam jak stał w naszej kuchni gdy byłam mała.
Po śmierci Mamy postanowiłam go odnowić




Teraz stoi w naszym sklepie przy piekarni i wywołuje nostalgiczne wspomnienia klientów.
Babcia miała, mama miała, ciocia lub sąsiadka. U niektórych takie kredensy stoją gdzieś zakurzone, zapomniane. Może warto sobie przypomnieć o osobach, które je miały. Ocalić od zapomnienia.
Poza tym są to meble niezwykle wytrzymałe i super pojemne.







Niestety jedna z bocznych szybek była pęknięta, a nie mogłam znaleźć nikogo kto by mi taką dorobił.
Dlatego boczne szybki zastąpiłam firankami.




Warstwy starej farby zdarte do surowego drewna i całość malowana kilka razy.
Wnętrze malowałam całe na biało.
Prawie dwa miesiące pracy. Prawa ręka do dzisiaj boli, ale nie pamiętam kiedy miałam taką satysfakcję z wykonanej pracy.
Tak jak kiedyś obiecałam Mamie, że się Jej byfyjem zaopiekuję i nie pozwolę go zniszczyć, tak słowa dotrzymałam. Stoi na poczesnym miejscu i jest ozdobą naszego sklepu :)

Pozdrawiam Joanna.






wtorek, 11 listopada 2014

Paprocany

Dzisiejszy cudowny dzień spędziłam wraz z całą rodziną w Tychach nad Jeziorem Paprocańskim.


Pogoda sprzyjała spacerom i miłemu odpoczywaniu na ławeczce.

Obiad zjedliśmy w cudownej "Restauracji pod prosiakiem" znanej z "Kuchennych rewolucji" Magdy Gesler.
Cudowny wystrój restauracji wprawił mnie w zachwyt. Cały lokal urządzony w stylu wiejskich izb, z dbałością o każdy szczegół. Na ławach piętrzą się stosy szydełkowych i nie tylko, poduch. W każdym zakątku wiszą ręcznie robione narzuty. Na starych kuchennych kredensach, po śląsku zwanych byfyjami, stoją słoje z przetworami. Na półkach porcelana, na ścianach wiszą haftowane makatki. Olbrzymia skrzynia, a na niej kolorowe poduszki. Jest nawet kącik dla dzieci z kołyską , drewnianym koniem na biegunach i starym wózkiem dla lalek.
Do tego wyśmienite potrawy nie tylko kuchni śląskiej i przemiła obsługa i dbałość o każdego klienta . Gorąco polecam ten lokal. Jeżeli ktoś mieszka na Śląsku lub będzie przejazdem to koniecznie niech zajrzy do "Restauracji pod prosiakiem".
Wiem, że zdjęcia nie oddają całego uroku i kunsztu wystroju, ale zapraszam do obejrzenia.











Trochę się rozpisałam, ale była to dla mnie prawdziwa uczta zarówno dla moich kubków smakowych jak i dla oczu i duszy rękodzielniczki. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.