poniedziałek, 7 października 2013

Komplet zimowy i Hubertus

Dzisiaj robótkowo krótko, bo nic oryginalnego nie zrobiłam. Komplet jakich wiele z was robi,
Zima nam nie straszna. Dzisiaj chcę napisać Wam o imprezie, na której byłam w sobotę. Hubertus to impreza organizowana przez okolicznych hodowców koni na cześć św. Huberta patrona myśliwych. Wprawdzie święto św. Huberta przypada dopiero 3.listopada, ale wtedy pogoda jest mało odpowiednia na takie imprezy. W sobotę pogoda była cudowna, akurat na imprezę w plenerze.
Najpierw jechaliśmy ze śpiewem, wozami zaprzężonymi w konie. Konie pięknie przystrojone. Jeździliśmy po okolicznych polach i lasach popijając grzane wino. Delektowaliśmy się ostatnimi ciepłymi promieniami słońca.
W połowie drogi zatrzymaliśmy sie na krótki pokaz łapania lisa. Jeden z jeźdźców miał na ramieniu przyczepioną kitę lisa, pozostali go gonili starając się ją zerwać. Zwycięzca dostaje puchar, a w przyszłym roku jest lisem. Po przejażdżce, w rozstawionych namiotach odbywa się biesiada z bigosem, kiełbaską z grila, grzanym winem i pieczonym prosiakiem. Nie zabrakło również zabawy przy dobrej muzyce. Fajna jest taka lokalna impreza. Podróżując po świecie zachwycamy się folklorem i tradycjami innych narodów, a nie doceniamy tego, co oferują nam nasze lokalne społeczności, w myśl powiedzenia "cudze chwalicie, swego nie znacie" Jeżeli dotrwałyście do końca, to bardzo dziękuję i pozdrawiam.

2 komentarze:

  1. Fajna, kolorowa impreza była, a komplecik udany, wygląda na cieplutki i kolorami grzeje, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń