Dziś trochę o szyciu.
Uszyłam nowe fartuszki dla sprzedawczyń w naszym sklepie piekarniczym. Chciałam, żeby było wesoło i kolorowo. Powstały takie zestawy:
Z fartuszkiem układanym w fałdy
tutaj z prostym fartuszkiem
Wracam do wełenek, tym bardziej, że dzisiaj otrzymałam przesyłkę z Fastrygi, ale o tym w następnym poście.
Pozdrawiam Joanna :)))