Kilka dni temu, w czeluściach mojej piwnicy, znalazłam kosz. Był w całkiem niezłym stanie, ale taki jakiś nijaki. Postanowiłam dać mu drugie życie. Pomalowałam go farbą w dwóch odcieniach bieli, obszyłam kremowym materiałem i przewiązałam beżowa, bawełniana koronką. Nie wiem jeszcze do czego będzie służył.
Przy okazji, będąc w sklepie z materiałami, kupiłam tkaninę w kwiaty, która była dość mocno przeceniona. Na razie tak jak koszyk nie ma ona konkretnego przeznaczenia. Dlatego z obu rzeczy postanowiłam zrobić
takie oto stylizacje:
Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia.