Najpierw muszę się pochwalić, że 2. czerwca jadę do Wrocławia na koncert Julio Iglesiasa :) Ten piosenkarz zachwycił mnie swoim głosem gdy miałam 12 lat. "Miłości" do niego pozostałam przez cały czas wierna, a teraz po 36 latach spełnia się moje wielkie marzenie zobaczenia go i posłuchania na żywo :))) Musiałam się Wam pochwalić :)
Wczoraj uszyłam sobie nowe poszewki na poduszki.
W tle widać nowe firanki w kuchni, ale o tym następnym razem.
Trochę moich kwiatków.
Ten storczyk stoi oczywiście w pokoju. Zdjęcie robione z tarasu, nawet widać moje odbicie.
Na koniec mój kochany Sabcio. Chciałabym kupić dla niego suczkę i w przyszłości założyć hodowlę tych cudownych piesków.
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :)))