Z miętowej włóczki, o tej
zrobiłam kolejny komplecik.
Lalka trochę za mała, ale innej nie posiadam, ta jest wypożyczona od małej sąsiadeczki.
Zużyłam 150 g do ostatniego cm. Robiłam podwójną nitką. Druty nr 5.
Ubranko jeszcze nie było prane, dopiero co zeszło z drutów
Wizerunek kota poglądowy, bo jak będzie chłopczyk to odpruję kokardkę, a jak będzie dziewczynka, to kota wyszyję inną nitką. To samo dotyczy guzików.
Teraz zaczynam kocyk, ale to trochę potrwa, bo robię na cieniutkich drutach.
Pozdrawiam i życzę miłego niedzielnego popołudnia :)