Tym koszmarkiem jest szal o którym już pisałam. Dziergałam go na ślub córki, który już niebawem, bo 6. września. Skończyłam tak akurat. Wyszedł nie najgorzej, chociaż to była najgorsza robota jaką ostatnio robiłam.Wzór nie był trudny i jeszcze nim coś zrobię, ale ta cienizna. Włóczka to Lace Dropsa.
Wiem, na taki szal musi być cienko i delikatnie.
Nareszcie mogę wrócić do przerwanych robótek.
Pozdrawiam i życzę miłej soboty.



